27-03-2026
„Anakonda” powraca! Oglądaj nową wersję kultowego hitu w SWEET.TV!
Mroczna i duszna dżungla, niebezpieczne dzikie zwierzęta (a zwłaszcza jedno konkretne zwierzę), zdradliwe wody Amazonii i wynajęta łajba z Paulem Ruddem i Jackiem Blackiem na pokładzie. Jesteście ciekawi, co otrzymamy stawiając krwiożerczego gada naprzeciwko komediowych ulubieńców Hollywood? Możecie przekonać się już teraz – premiera najnowszej odsłony „Anakondy” właśnie zawitała na platformę SWEET.TV.
Drzewo poznania, czyli o czym syczą węże w XXI wieku
Nie ma chyba osoby, która przynajmniej ze słyszenia nie zna przygodowego horroru, który królował na polskich ekranach od lat 90-tych. Mroczna, amazońska dżungla, nieprzebrana rzeka, pierwszoligowe gwiazdy Hollywood i podstępny wąż, który czyhał na Jennifer Lopez. Film przedefiniował kino nowej przygody i pchnął je na tory krzyżujących się gatunków przygodówki i grozy. Kolejne części nie dorównały pierwowzorowi, który sam w sobie też nie został ciepło przyjęty przez krytykę, ale nadal utrzymywały ciężki ton opowieści – taki, który kierował widza na meandry strachu i niepewności. Po latach projekt ponownie znalazł się na tapecie fabryki snów i co ciekawe - znowu staje w obliczu gatunkowego przetasowania.
Czwórka przyjaciół z dzieciństwa, po osobistych perturbacjach, rozczarowaniach i licznych zakrętach życiowych, podejmuje decyzję o nakręceniu remake’u „Anakondy” z 1997 roku. Wszyscy w taki czy inny sposób związani są (lub byli) z branżą filmową, nie są naturszczykami, a ich przedsięwzięcie - w miarę powtarzanej po stokroć mantry o niechybnym sukcesie – zaczyna nabierać kształtów. Doug (Jack Black), Ronald (Paul Rudd), Kenny (Steve Zahn) i Claire (Thandiwe Newton) wyruszają na wody Amazonki, aby przekuć słowa w czyn. Jednak w miarę rozwoju akcji wpadają z jednego zrządzenia losu w kolejne, a zapoznani na trasie towarzysze pchają ich (nieświadomych) do dramatycznego punktu kulminacyjnego, w którym morderczy wąż zdaje się nie być najgorszym scenariuszem, który wspólnie mogliby przewidzieć.
Wszyscy jesteśmy rodziną, czyli ciekawostki z planu
Dzieło wpisuje się w popularny w ostatnich latach trend, w którym filmy otwarcie dyskutują ze swoimi fandomami, kontynuacjami, fanami. Najjaskrawszy przykład stanowią trzy najnowsze części serii „Krzyk” (filmy z 2022, 2023 i 2026 roku), gdzie zagadki, instrukcje i schematy analizowane są na podstawie poprzednich części, teorii fanów, ich sugestii i działań. „Anakonda” z 2025 nie wchodzi w polemikę ze wszystkimi nakręconymi do tej pory dziełami o wężowym zabójcy, ale niejako obśmiewa pomnikowość pierwowzoru. W rozmowach między postaciami często pojawiają się wspomnienia o aktorach grających w 1997 roku, o ich kwestiach czy sposobie kręcenia. Nie używają zawoalowanych pseudonimów czy trzech kropek, aby widz mógł (musiał) domyślać się, o jaką franczyzę chodzi. Nasi najnowsi bohaterowie chcą nakręcić godne odświeżeniu filmu, co dodatkowo podbija zabawę gatunku i wychodzi poza jego schematy.
Tom Gormican, reżyser dzieła, początkowo chciał, aby główny duet przypadł w udziale Pedro Pascalowi i Nicolasowi Cage’owi, którzy wystąpili wspólnie w jego poprzednim dziele „Nieznośny ciężar wielkiego talentu”. Pascal odmówił przez wzgląd na napięty grafik, a Cage uznał, że rola byłaby zbyt podobna do tej z „Nieznośnego ciężaru…”. Można przyznać mu rację – tam reżyser również wywrócił do góry nogami konwencjonalne podejście do filmu, obsadzając Cage niejako w roli Nicolasa Cage’a rozliczającego się z Nicolasem Cage’m.
Na uwagę zasługuje ogłoszenie obsady filmu przez studio Sony, a dokładniej przez Blacka i Rudda. W lutym 2025 roku na oficjalnym koncie YouTube Sony oraz w social mediach gwiazd pojawiło się nagranie, na którym Jack Black przy akompaniamencie pozostałej obsady wyśpiewuje nazwiska aktorów i zajawkową fabułę filmu (na dzień 17.03.2026 video wciąż jest dostępne).
Wbrew pozorom, scenariusz został zrealizowany w plenerach Australii, a nie amazońskiej dżungli. Mimo mieszanych recenzji, podobnym czasie premiery trzeciej części „Avatara” i okresu świątecznego, film zdołał zając pozycję czarnego konia box office’u grudnia 2025 roku zarabiając ok. 45 mln $, co jest naprawdę sukcesem wartym odnotowania.
Według doniesień, początkowo Paul Rudd został obsadzony w roli Douga – lokalnego kamerzysty filmującego rodzinne uroczystości, a Jack Black – wciąż aspirującego aktora telewizyjnego. Ostatecznie role panów zostały zamienione, czy z powodzeniem – na to pytanie możecie sobie odpowiedzieć oglądając najnowszą „Anakondę” na platformie SWEET.TV.
BONUS: easter egg zagadka (uwaga, możliwy spoiler!)
W filmie pojawiają się dwie postacie, które miały już okazję wystąpić w serii. Są to gorące i kasowe nazwiska, bez których światowa scena muzyczna nie wyglądałaby tak samo. Jedna z postaci, mimo popularności, podobno wciąż zachowuje się jak typowa dziewczyna z bloku.
Nie czekaj – kup lub wypożycz hitową premierę w SWEET.TV i zamień swój salon w salę kinową! Przygotuj popcorn, zawołaj rodzinę lub zaproś znajomych i zobacz, jak poradzili sobie twórcy w przekuwaniu kultowego horroru w szaloną komedię. Na Smart TV, tablecie lub telefonie, w domu lub offline w podróży – wybór należy do Ciebie. Przekonaj się na własnej skórze, czy anakonda wciąż robi tak piorunujące wrażenie.