
„Materialiści” – film w gwiazdorskiej obsadzie zobaczysz już teraz w SWEET.TV!
Miłość od czasów przed cywilizacyjnych była tematem rozważań jak świat długi i szeroki. Sztuka antyczna, teksty biblijne, podania znad Gangesu i Żółtej Rzeki, poza wojskowością i podbojami, skupiały się na miłości w szczęśliwych i tragicznych odsłonach. Również film, choć jest najmłodszą ze sztuk, eksploatuje z powodzeniem ten gatunek od przeszło stulecia. Przez wieki rozkwitu kultury gatunek romansu został opowiedziany na tak wiele sposobów i z tak wielu perspektyw, że wydawać by się mogło, że nic nowego nas nie zaskoczy. Jednak w roku 2025 aktorskie trio: Dakota Johnson, Chris Evans i Pedro Pascal pod reżyserskim okiem Celine Song udowodnili, że rom-kom ma coś nowego do dodania. Przekonaj się, czy eksperyment się udał – film „Materialiści” czeka na Ciebie w SWEET.TV.
Kobieta po przejściach, mężczyźni z przeszłością, czyli o czym jest film
Lucy – w tej roli Dakota Johnson - jest odnoszącą sukcesy w swojej branży swatką. Wbrew pozorom, nie mamy do czynienia z XIX wiecznym romansem, a z Nowym Jorkiem XXI wieku. Lucy pracuje w luksusowej agencji zajmującej się kojarzeniem par, a jej klientela to majętni, odnoszący sukcesy ludzie z konkretnymi wymaganiami co do drugiej połówki. Ona sama, w myśl powiedzenia, że szewc bez butów chodzi, wciąż rozgląda się za bogatym mężem, nie bierze pod uwagę innej – niezabezpieczonej finansowo - opcji w wypadku zamążpójścia. Braku stabilności doświadczyła jako początkująca aktorka u boku swojego byłego partnera Johna (Chris Evans) i nie ma zamiaru więcej znaleźć się w podobnym miejscu.
Na weselu swojej klientki poznaje szarmanckiego i ustosunkowanego Harry’ego (granego przez Pedro Pascala). Między parą nawiązuje się nić porozumienia, a na horyzoncie – a bardziej dosłownie: na sali weselnej - niespodziewanie pojawia się John. Lucy i Harry wydają się być dla siebie idealni, stopniowo poznając się i nie ukrywając swoich oczekiwań zaczynają budować opartą na szczerości relację. Każde z nich ma swoją przeszłość i oboje wiedzą, co ich uformowało. Czy to jednak wystarczy, aby zaprzeczyć innemu przysłowiu, że stara miłość nie rdzewieje? Kup lub wypożycz film w SWEET.TV i zobacz, jaki potoczą się losy bohaterów.
Na zachodzie wieje wiatr zmian, czyli to nie jest typowa komedia romantyczna
Mimo, że film sięga po nowe rozwiązania, bazuje na znanym schemacie relacji 2+1. Nowoczesne wnętrza, wielkie pieniądze i atrakcyjne życie na wysokim poziomie zestawione w pragmatycznymi decyzjami pozwalającymi wiązać koniec z końcem to klucz, który widujemy od lat w komediach romantycznych. Jednak na uwagę zasługuje zwrot akcji, który byłby nieobecny, a już na pewno nie nadreprezentowany w ubiegłych dekadach. To figura mężczyzny wrażliwego, z kompleksami, gotowego do zmian i pracy nad sobą. Ciężko uwierzyć, że Harry o twarzy i statusie Pedro Pascala mógłby widzieć w sobie jakiekolwiek obszary do poprawy, a jednak taką sytuację obserwujemy na ekranie. Dodatkowo, akcja oszczędza nam „cichych dni” między postaciami, scen bójek o kobietę, czy pocałunków w strugach deszczu na alejce w Central Parku. Ogromnym plusem jest to, że widzimy bohaterów dojrzałych, z określonymi oczekiwaniami od życia, którzy naprawdę ze sobą rozmawiają i komunikują się z szacunkiem.
Mimo oczywistych uproszczeń, akcja nie boi się też zahaczyć o realny problem: stalking, poczucie zagrożenia, ryzyko i niebezpieczeństwo, które czyha na zazwyczaj obiektywnie słabsze fizycznie kobiety ze strony obcych – nawet, jeśli „randka” wydaje się być zweryfikowana przez osoby zaufane (tu: swatkę).
Nie byłabym sobą, gdybym była inna, czyli to mimo wszystko jest komedia romantyczna
Z jednej strony fabuła stara nam się pokazać, że rynek matrymonialny ewoluował, ale czy naprawdę tak jest? Wybierając się w podróż przez najbardziej znane dzieła kultury, wyraźnie dostrzegamy te same schematy: panny na wydaniu szukają bogatego męża, mężczyzna również poszukuje odpowiedniej pranerki, swatka pomaga im się połączyć, a sama nie stroni od używania zwrotu „stara panna”. Poszukiwania powinny kończyć się hucznym weselem (idealnie: w hotelu Plaza), które uznawane jest za sukces (szczególnie kobiety). Czy para będzie żyła długo i szczęśliwie? Tego nie wiemy, zwyczajem jest, że żadne baśnie, seriale, czy literatura Jane Austin nie przybliżały nam wersji romansów „20 lat później”.
Mimo, że możemy uśmiechnąć się do uniwersalności pewnych schematów, bo nowojorska socjeta roku 2025 niewiele różni się pod tym względem od koronnych obszarników polskim ziem w średniowieczu, ewidentnie zaskakują nas losy bohaterów filmu. Aktorzy dają tu prawdziwy popis swoich umiejętności, a chemia między nimi odegrana jest perfekcyjne.
„Materialiści” to odświeżające, perfekcyjne wizualnie dzieło, po które z powodzeniem mogą sięgnąć fani komedii romantycznych, jak i wielbiciele kina obyczajowego. Zbierz ich wszystkich przed dużym ekranem, przygotuj popcorn, kup lub wypożycz „Materialistów” w atrakcyjnej cenie i pozwól, by kino online zagościło w Twoim salonie dzięki SWEET.TV.


